English
Strona główna serwisu arrow Encyklopedia arrow Medycyna arrow W świecie wysokich ciśnień
W świecie wysokich ciśnień Utwórz PDF Drukuj
Spis treści
W świecie wysokich ciśnień
Strona 2
Strona 3
Każdego roku w sezonie urlopowym setki tysięcy osób na całym świecie sięgają po sprzęt nurkowy aby zakosztować radości swobodnego zwiedzania podwodnego świata Nie ma wątpliwości, że nurkowanie przestało być obecnie rozrywką dla wybranych, nurkują starzy i młodzi, kobiety i mężczyźni. Współczesne konstrukcje sprzętu nurkowego zapewniają bowiem użytkownikowi taki komfort oddychania pod powierzchnią wody, że teoretycznie nurkować może każdy.
Nasuwa się jednak pytanie: Czy posiadanie niezawodnego sprzętu nurkowego rozwiązuje wszystkie problemy związane z pobytem pod wody? Wydaje się, że podstawowy problem nurkującego swobodnie człowieka, czyli jak przedłużyć czas pobytu pod wody w istocie został już rozwiązany. Zaopatrzony w butlę ze sprężonym powietrzem płetwonurek może przez kilkadziesiąt minut (i dłużej) pozostawać pod powierzchnią wody. Jednak gdy korzystając z dobrodziejstw sprzętu nurkowego zanurzamy się pod wodę powinniśmy pamiętać, że Królestwo Neptuna jest światem wysokich ciśnień.

Jako mieszkańcy powierzchni ziemi znajdujemy się nieustannie pod naciskiem warstwy powietrza znajdującej się ponad naszymi głowami. Na poziomie morza wywierane przez nią ciśnienie wynosi 1013 hPa czyli popularnie mówiąc 1 atmosferę (1 atm). W tym rzadkim, gazowym ośrodku zmiany ciśnienia zachodzące ze zmianą wysokości nad poziomem morza nie są gwałtowne. Dopiero na wysokości 600 m n.p.m. ciśnienie powietrza spada do połowy wartości notowanej na nizinach. Pod wodą, wielokrotnie gęstszą od powietrza, rzecz ma się zgoła inaczej. Już na głębokości 10 m ciśnienie otoczenia wzrasta dwukrotnie w stosunku do wartości na poziomie morza, a każda następna dziesiątka metrów przynosi kolejną atmosferę nadciśnienia. Przykładowo, na głębokości 30 m psuje ciśnienie 4 atm

(1 atm na każde 10 m głębokości plus 1 atm ciśnienia atmosferycznego ponad powierzchnią wody).
Wiele osób zastanawia się jak ludzki organizm może znosić tak duże ciśnienie, nie dowierzając opiniom płetwonurków, że jego działanie jest prawie zupełnie niezauważalne. Jest to jednak prawda, ciśnienie bowiem nie działa na jeden punkt ciała nurkującej osoby ale rozkłada się równomiernie na całą jego powierzchnię. Co więcej, 74% ludzkich tkanek stanowi nieściśliwa woda więc do odkształceń w ich obrębie nie dochodzi. Wpływ ciśnienia. wody możemy odczuć jedynie w tych częściach naszego organizmu, które wypełnia powietrze i a więc w płucach, zatokach i w części ucha położonej za błoną bębenkową. Jeżeli w trakcie zanurzania ciśnienie powietrza. w tych przestrzeniach nie będzie wyrównywane z ciśnieniem wody panującym na danej głębokości, będzie następowało ich zgniatanie. Jednym z najlepiej znanych (nie tylko płetwonurkom) tego przejawów jest pojawiający się w czasie zanurzania ból uszy spowodowany wzrastającym naciskiem wody na. błony bębenkowe. Tą przykrą dolegliwość można łatwo zlikwidować "przedmuchując"- jak mówią nurkowie - uszy, czyli napinając mięśnie klatki piersiowej przy równoczesnym ściśnięciu palcami nosa lub po prostu przełykając ślinę. W wyniku tego zabiegu powietrze z dróg oddechowych przedostaje się do przestrzeni za błoną bębenkową likwidując nacisk wywierany na nią przez wodę. Jeżeli ciśnienie panujące w uchu nie zostanie wyrównane z ciśnieniem otaczającej nurka wody dalsze zanurzanie grozi przerwaniem błony bębenkowej. Najczęściej jednak ból staje się tak dotkliwy, że skutecznie ogranicza głębokość zanurzenia do 3 - 4 metrów. Podobny proces wyrównania ciśnienia musi nastąpić w zatokach i jeżeli nie jesteśmy zachodzi on bez naszego udziału.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »